State Of Mind gra juz ladne pare lat ale z jakiegos powodu jest aktywne jakby troche z boku. Mam i na to swoja teorie ale bede sie trzymac faktow. Nagrali kilka rzeczy i generalnie wszystko co do tej pory robili bylo na wysokim poziomie. Przyznaje, ze przez dluzszy czas mialem troche wrazenie jakby sie troche sie miotali szukajac wlasnej drogi. Nowojorskie inspiracje byly zawsze ewidentne ale stylo byl to troche misz-masz. Zmieniam zdanie od ich ostatniej produkcji - czuje, ze wchodza w bardziej okreslone rejony a ich wlasny groove jest duzo bardziej czytelny. Emile, ktory tam spiewa to jeden z sympatyczniejszych gosci, ktorych wyplula europejska scena. Core go kreci nie od zeszlego sezonu na truskawki i nasze gusta zbiegaja sie bardzo czesto. Gosc owy przyslal mi wlasnie sample z ich ostatnich nagran i slucha sie tego bardzo dobrze. Odwazna kontynuacja poprzedniej plyty. Nowy York i fajne zagrywki, ktore bujaja a caly czas pozostaja twarde. Czekam na ta plyte i namawiam do sprawdzenia tego co State Of Mind robi.
Ten blog to inna forma fanzina. Latwiejsza w tworzeniu i szybka w obsludze. Jest tym samym swietnym przykladem dlaczego papierowe ziny zawsze beda mialy przewage nad tymi z internetu - te drugie nigdy nie beda mialy tego uroku co te drukowane. Nawet jesli ich wartosc bedzie ta sama, klasyczny fanzine ma w sobie klimat, ktorego tutaj na screenie nigdy nie uzyskam. Jesli wiec masz moment i chec zacznij skladac cos swojego. Blogi nigdy nie przeskocza starej szkoly drukowanej. Ide tu troche na latwizne. Nie mam tyle czasu ile bym chcial na robienie The Essence 'zine. Umowmy sie, ze to konieczna w moim przypadku alternatywa. Mozliwe, ze uda sie wydac pare stron na papirusie za jakis czas. Na razie jest ten blog. Istnieje jakis czas i uaktualniany jest wtedy kiedy mam moment i ochote. Bez wiekszych cisnien. Jego forma i tresc zalezy tylko i wylacznie od moich osobistych pragnien tym samym to co tu czytasz traktuj prosze wlasnie w ten sposob. Jestem zwykle subiektywny. Oceniaj to tak jak chcesz ale biorac pod uwage, ze to zwykle moje opinie, bardzo mozliwe, iz sie w ktoryms momencie z nimi nie zgodzisz. Ten blog nie powstal, zeby narzekac. Ten blog nie powstal tez, zeby zmieniac hardcore czy sugerowac, ze kiedys bylo pewnie lepiej albo moje jest lepsze niz Twoje. Te wpisy maja dac ujscie moim wlasnym gustom. Jesli brzmi to egoistycznie to pewnie tak wlasnie mialo byc. Nie mam specjalnie ani czasu ani ochoty pisac o tym co mnie nie interesuje wiec zajme sie rzeczami, ktore lubie i ktore dla mnie cos znacza majac cicha nadzieje, ze cos z tego zainteresuje jeszcze pare osob. Beda sie tu pojawialy wpisy dotyczace The Essence i projektow, w ktore wlazlem swoimi butami. Shameless self-promotion. Bedzie o moich kolegach i ich projektach. Prywata. Bedzie tez troche historii i niusow, foty i linki a wszystko oparte o to, co uwazam za ciekawe. Jeseli chcesz cos dodac od siebie to komentarze pod kazdym postem sa wlasnie po to. Pewnie o czyms zapomnialem - dopisze jak pamiec mi wroci do normy.
No comments:
Post a Comment